Zwierzchnik Ukraińskiej Cerkwi Greckokatolickiej nie będzie zabraniać swoim wiernym odwiedzać nabożeństwa odprawiane przez Patriarchę Moskiewskiego Cyryla na Ukrainie

Lipiec03200917:21

Komentując przyszłą wizytę na Ukrainę Patriarchy Moskiewskiego i Całej Rusi Cyryla, zwierzchnik Ukraińskiej Cerkwi Greckokatolickiej, kardynał Lubomyr Huzar zaznaczył: «On przyjeżdża do wiernych, które są mu zlecane, i to bardzo naturalne. Ukraińska Cerkiew Prawosławna pod zwierzchnictwem metropolity Włodzimierza cieszy się jego przyjazdowi. Oni są z nim ciasno związani. On –zwierzchnik, patriarcha, i to radosny moment dla wiernych tej Cerkwi. Ale musimy zapytać siebie: on przyjeżdża odwiedzić Ukrainę czy odwiedzić swoich wiernych? Bo, jeżeli państwo zaprasza go jako państwowego gościa – ponieważ premier Julia Tymoszenko zrobiła właśnie tak, – to oznacza, że on przyjedzie jako gość państwa».

Jak poinformowała Religijno-Informacyjna Służba Ukrainy, kardynał Lubomyr odnotował: «Cieszymy się za naszych braci, członków Ukraińskiej Cerkwi Prawosławnej Patriarchatu Moskiewskiego, że ich odwiedza ich zwierzchnik, ale mnie osobiście albo naszą cerkiew taka wizyta mało dotyka. Jeżeli ktoś chce pójść, posłuchać go, pomodlić się z nim, u mnie nie ma dla naszych wiernych żadnych zastrzeżeń. Sama wizyta – normalna kościelna praktyka».

Zarazem, zdaniem kardynała Lubomyra, niebezpieczeństwo polega na tym, że Ukraińska Cerkiew Prawosławna może stać się narzędziem, za pomocą którego Rosja chciała by nie dopuścić pełnej samodzielności Ukrainy. «Nie jest to tajemnicą, że Rosja chce zachować Ukrainę pod swoim wpływem, że ona nie zgadza się z naszymi pragnieniami jako państwa i jako narodu. Przecież, jak to widzę, pragniemy być dobrymi sąsiadami, współpracować, poważać jeden drugiego, ale jak partnerzy – nie jak część Rosji, a jak niezależne ukraińskie państwo, które ma takiego sąsiada jak rosyjskie państwo, z którym prowadzi handel, wymienia się intelektualnymi i innymi darami, ale przy czym zachowuje swoją identyczność. Jeżeli Cerkiew, nie daj Boże, stanie się środkiem utrzymania Ukrainy jako części rosyjskiego państwa, to jest to bardzo niebezpieczna gra. Moim zdaniem, Cerkiew nie powinna tego robić. Cerkiew na Ukrainie powinna być ukraińską, chociaż i współpracuje z Patriarchatem Moskiewskim», – zaznaczył zwierzchnik UCGK.

Print

Komentarze

Artykuł nie posiada żadnych komentarzy
Завантаження...
Погода, Новости, загрузка...

Photo report